EASTERN BOYS
reż. Robin Campillo
Francja, dramat
poster

Pochodzą gdzieś ze wschodu Europy: z Rosji, Ukrainy czy Mołdawii. Najstarsi nie mogą mieć jeszcze 25 lat. Wieku tych najmłodszych nie sposób odgadnąć. Całymi dniami kręcą się wokół paryskiego dworca Gare du Nord. Zapewne się prostytuują.

Daniel, dyskretny mężczyzna około 50-ki nie może oderwać wzroku od jednego z nich – Marka. W końcu zbiera się na odwagę i zaczepia chłopaka. Ten zgadza się przyjść do jego mieszkania. Następnego dnia, kiedy dzwoni dzwonek do drzwi, Daniel nie zdaje sobie sprawy, że właśnie wpadł w pułapkę.

ZOBACZ ZWIASTUN



RECENZJE

"Eastern Boys": Kochanek, sponsor, ojciec ****
„Eastern Boys" przekracza granice dokumentalnej rejestracji dworcowego życia. Cinema verite flirtuje z kryminałem, ten zaś łączy się z melodramatem. (...) Nieprzypadkowo Campillo od wielu lat jako scenarzysta współpracuje z Laurentem Cantetem, jednym z czołowych twórców nowego kina francuskiego, mistrzem filmowej ambiwalencji. Idzie jego śladem, nic w „Eastern Boys” nie jest oczywiste.
- Łukasz Maciejewski, Dziennik Gazeta Prawna -

Chłopcy ze Wschodu ****
Film "Eastern Boys", który został niedawno wyróżniony główną nagrodą na krakowskim festiwalu Off Plus Camera, można traktować na dwa sposoby. Po pierwsze, jako subtelną historię związku starszego mężczyzny z młodym przybyszem z Ukrainy. (...) Ale, tak jak we wspomnianej scenie rabunku, można zobaczyć w filmie sytuację metaforyczną. Chłopcy ze Wschodu nadchodzą…
- Zdzisław Pietrasik, Polityka -

Eastern Boys *****
Kino gejowskie, thriller, film społeczno-obyczajowy – wszystko w jednym. Przemieszane, podzielona na kawałki i bardzo pięknie podane. Laureat niedawnego Festiwalu Off Plus Camera w Krakowie. (...) Film Robina Campillo, stałego scenarzysty Laurenta Canteta, autra m.in. świetnej „Klasy”, dzieli się więc na kilka części, różniących się od siebie stylem, nastrojem, wręcz gatunkiem filmowym. (...) Jego film jest oryginalny, pełny, bogaty emocjonalnie.
- Paweł Mossakowski, Gazeta Wyborcza -

ROBIN CAMPILLO - REŻYSER I SCENARZYSTA

Robin Campillo urodził się 16 sierpnia 1962 r. w Maroku. Jako że jego ojciec służył w wojsku, wraz z rodziną często zmieniał miejsce zamieszkania. Od dzieciństwa odskocznią były dla niego filmy. Mając 9 lat odkrył „Alphaville” Godarda podczas seansu przerywanego buczeniem widowni kina w bazie wojskowej na Madagaskarze. To doświadczenie obudziło w nim zainteresowanie twórczością filmowców tak różnych, jak Jacques Demy czy Mario Bava. W 1983 roku rozpoczął naukę w Instytucie Wyższych Studiów Filmowych (IDHEC). Po jej ukończeniu zawiesił jednak karierę, żeby poświęcić się walce z AIDS. W końcu w połowie lat 90. rozpoczął długą i owocną współpracę z Laurentem Cantetem w charakterze współautora scenariuszy i montażysty. W 2004 r. zadebiutował jako reżyser filmem „Les Revenants”.

REŻYSER O FILMIE

Film ten nie aspiruje do bycia komentarzem na temat życia nielegalnych imigrantów ani refleksją odnośnie ojcostwa. To przede wszystkim fabularna fikcja. Poznajemy bohaterów, którzy z różnych względów żyją w ukryciu i są dla siebie nawzajem jednocześnie obietnicą i zagrożeniem. Tak jak Daniel, który w konfrontacji z młodymi mężczyznami ze Wschodu miota się między strachem a pożądaniem, tak film podąża krętą ścieżką pośród niejednoznacznych uczuć, skrajnych sytuacji, lecz także chwil pełnych nadziei i czystego szczęścia.

foto1 foto2 foto3
foto4 foto5 foto6